Kosmetyki Secret Mask od Phytomineralis z Izraela – Nowość – Recenzja

Około miesiąc temu, przed świętami, otrzymałam maila z propozycją współpracy od izraelskiej firmy Phytomineralis. Współpraca miała mieć charakter barterowy. Przedstawiciele firmy napisali z zapytaniem czy opiszę ich wybrane produkty na swoim blogu. Z racji, że Phytomineralis to całkowicie nieznana mi firma podjęłam się współpracy.

img_20170108_013248

Podeszłam do tego troszkę sceptycznie z myślą, że w żadnym wypadku nie przyślą mi z Izraela kosmetyków. Fakt faktem napisałam, że jestem z Polski i otrzymałam odpowiedź, że dla nich to żaden problem. Weszłam na stronę firmy i faktycznie istniała, a gama kosmetyczna okazała się naprawdę bogata. Po zastanowieniu się wybrałam dwa produkty. Czekałam na kosmetyki około 2,5 tygodnia i ku mojemu zaskoczeniu paczuszka przyszła. Nie specjalnie wierzę w zagraniczne oferty współpracy i nie zawsze je podejmuję. Tu jednak coś mnie podkusiło, co okazało się prawdą.

W paczuszce otrzymałam dwa wybrane przez siebie kosmetyki, a mianowicie krem BB oraz masło do ciała z pyłkiem diamentowym Secret Mask. Firma do współpracy przekonała mnie tym, że kosmetyki nie są testowane na zwierzętach i mają certyfikat organizacji PETA.

Krem BB Secret Mask

Krem BB wybrałam ponieważ lubię testować tego typu nowości, dlatego też byłam bardzo ciekawa kosmetyku. Odcień kremu to kolor CARMEL. W palecie marki ciut dla mnie za ciemny, ale przy dobrym rozsmarowaniu i ewentualnym pokryciu jaśniejszym pudrem niedoskonałości te pozostają zniwelowane. Buzia staje się gładka i ma wyrównany koloryt. Zawsze mogłam wybrać odcień LIGHT. Dostępny jest również najciemniejszy COCOA. Moim zdaniem pachnie bardzo przyjemnie, ale zupełnie inaczej niż kremy BB znane mi do tej pory.

img_20170108_013146

Jedynym minusem jest to, że gdy nałożę go na buzię i próbuję rozsmarować dłońmi  to krem się troszkę na skórze roluje i automatycznie ściera z twarzy. Odrobinę lepiej jest, gdy nakładam go gąbeczką lub pędzelkiem. Moim zdaniem może być używany jako baza pod podkład. Nie nadaje się jako samodzielny kosmetyk.

Skład: Aqua (water), Caprylic/Capric Triglyceride, Propanediol, Titanium Dioxide, Polyhydroxystearic Acid, Alumina, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Stearyl alcohol, Stearic Acid, Butyrospermum parkii (Shea Butter) Fruit, Octocrylene, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Sorbitan Tristearate, Ethylhexylglycerin, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Sodium PCA, Butyl methoxydibenzoylmethane, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, D-Panthenol (Vitamin B5), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Maris Sal (Dead Sea Salt), Fragrance, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Arachis Hypogaea (Peanut) Oil, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Disodium EDTA, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Oblipicha (Sea Buckthorm) oil, CI77891, CI77499, CI77491

Cena: 21$/ 30 ml 

Masło do ciała Secret Mask

Przede wszystkim o balsamie mogę powiedzieć to, że pięknie pachnie. W ogóle oba kosmetyki mają nietypowe zapachy, ale balsam pobił wszytko. Jest delikatny, dobrze nawilża skórę. Kosmetyk ma naturalny skład co jest jego ogromnym plusem. Dobrze się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu. Konsystencję ma specyficzną. Jest bardzo stała. 

img_20170108_012950

Skład: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond)  Oil, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Glycerin, Ethylhexylglycerin, Sorbitan tristearate, Fragrance, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Olea Europaea (Olive) Oil, Maris Sal (Dead Sea minerals), Allantoin, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Punica Granatum Seed Oil, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Diamond Powder, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Linalool, Limonene, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil

Cena: 21$/ 100 ml 

Podsumowując oba kosmetyki przypadły mi do gustu chociaż gdybym miała do wyboru jeden z nich, wybrałabym masełko. Krem BB można wybrać z ciekawości i wypróbować, ale wydaje mi się, że w tej kategorii znajdę coś lepszego. Kosmetyki mają bardzo dobre składy co jest ich ogromnym plusem. 

Za kupowaniem produktów Secret Mask od Phytomineralis przemawia również fakt, że w 100% nie są testowane na zwierzętach oraz są VEGAN. Gdy będę miała możliwość na pewno wypróbuję inne kosmetyki tej marki. 

img_20170108_013051

peta-bunny-3

Jeżeli macie pytania, zachęcam do ich zadawania i dyskusji.

Pozdrawiam ciepło

Ola:)

  • pierwszy raz widzę tą markę. i o ile bb nie przemówił do mnie, to masełka jestem ciekawa 🙂

    • Dla mnie ta marka też jest nowością:) To prawda krem BB nie powala, ale masełko mmmmmm bajka 😀

  • Sarkazm przy kawie

    Marka zupełnie mi nieznana, opis masła brzmi bardzo zachęcająco 🙂

    • Warto nawet z ciekawości zajrzeć na ich stronkę. A co do masełka, jest przecudne. Szczególnie zapach! 🙂

  • Zalotka.pl – Anka Dobrzyńska

    Także nie słyszałam nigdy wcześniej o tej marce kosmtyków, ale kto dziś słyszał o wszystkich. Dzięki za tę recenzję. Będę ich mieć na oku przy następnej wizycie w drogerii.

    • W drogerii się ich nie kupi. Tylko na stronie internetowej w dolarach. Warto dla samego przejrzenia oferty wejść na ich sklep internetowy:)