Produkty marki Arbonne – jakie są ? Opinia NIE konsultantki!

Dzisiaj chciałabym poruszyć dość moi zdaniem istotny temat dla osób, które interesują się kosmetykami. Wpis będzie dotyczył produktów marki Arbonne.  Znacie tą firmę kosmetyczną??

Arbonne to firma, której produkty sprzedawane są tylko w 7 państwach na świecie: (Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania, Australia, Polska, Nowa Zelandia, Tajwan).  Zajmuje się produkcją kosmetyków, których skład zawiera dużą ilość naturalnych składników i co jest ważne – kosmetyki nie są testowane na zwierzętach. 

Nie jestem konsultantką. Chciałabym wyrazić swoją rzetelną, bezstronną opinię ponieważ w sieci powstało wiele sporów na temat marki i jej produktów.

Historia firmy  i filozofia firmy

Pomysł, aby stworzyć produkty do pielęgnacji skóry o nieporównywalnej jakości i skuteczności zrodził się w 1975 roku, gdy jeden człowiek – Petter Mørck – wraz z grupą znakomitych biochemików, biologów oraz zielarzy spełnił swoje marzenie i założył firmę Arbonne.

Arbonne zmienia życie ludzi dzięki przebadanym produktom zawierającym czyste składniki pochodzenia roślinnego, promowaniu „czystego”, czyli zdrowego stylu życia oraz czystej radości płynącej z pomagania innym.

Przez ponad 35 lat jawność i uczciwość były podstawą integralności naszych produktów. Od początków swojego istnienia firma Arbonne opracowuje produkty, łącząc dary natury i przełomowe osiągnięcia nauki. Naszą misją jest ciągłe doskonalenie naszych zasad dotyczących składników i ich nieustanna ocena. Jest to dla nas wciąż rozwijający się wyznacznik doskonałości. Oznacza to, że ciągle wyznaczamy sobie cel, aby stawać się coraz lepszą firmą.

Po raz pierwszy styczność z tą firmą miałam na Instagramie. Widziałam jak wiele osób zachwala produkty przy okazji promując je. I tu mówię nie tylko o opiniach Polek.  Moją uwagę przyciągnął fakt, że produkty propagowane są jako kosmetyki cruelty-free i oparte na naturalnych składnikach.

Opinie internautek

W informacjach i komentarzach, które odnalazłam w sieci na temat firmy było wiele spornych dyskusji. Przede wszystkim fakt, że „konsultantki” zachwalają produkty, a nie konsultantki nie zachwalają i odwrotnie tylko nie wiadomo, kto rzeczywiście jest kim. Najwięcej było przy tym wszystkim kłótni i wzajemnych zarzutów. Zarzutem dla firmy w komentarzach był przede wszystkim fakt, że nie są to kosmetyki 100% naturalne, skoro piszą, że są.  Tu spór powstał przez brak umiejętności czytania ze zrozumieniem ponieważ moim zdaniem nie jest to prawda. Firma pisze, że opiera się na naturalnych substancjach, a nie że są całkowicie naturalne. Biorąc pod lupę skład natkniemy się na substancje nienaturalne. Innym zarzutem jest cena. I tu fakt. Muszę przychylić się do opinii internautek. Kosmetyki są meeeega drogie, jak na zwykłą, polską kieszeń. Produkty pojawiają się w bardzo szerokim przedziale cenowym nawet do trzystu kilku złotych.  Po trzecie czy one naprawdę są tak rewelacyjne jak zachwala je firma?

Wiele dziewczyn pisało, że są bardzo dobre, że leczą skorne problemy, natomiast inne pisały, że nigdy nie kupią tych produktów za takie pieniądze ponownie.

Moje zdanie jest następujące. Miałam możliwość przetestowania dwóch kosmetyków, a mianowicie podkład oraz Peeling Aromassentials Awaken.

Pomimo wielu negatywnych opiniach kosmetyków Arbonne ja muszę powiedzieć, że nie są tak tragiczne jak wiele osób pisze, chociaż za taką cenę mogę kupić zdecydowanie lepsze, szczególnie pod względem składu. Nie miałam ich na razie wiele, ale swoją opinię mogę wyrazić na podstawie dwóch produktów.

Podkład Arbonne SPF 15 

20170520_154905

Według producenta jest to wielozadaniowy podkład w płynie o właściwościach ujędrniających. Poprawia owal twarzy i wygładza i ujednolica koloryt skóry, a jednocześnie chroni przed słońcem.

www.crazyecogirl.pl

Podkład matuje skórę, jednocześnie nawilżając ją. Przykrywa niedoskonałości i utrzymuje się na twarzy przez co najmniej 8 godzin nawet w upalnie dni. Dużym plusem jest to, że jest w bardzo dobrym opakowaniu. Podkład jest w tubie, która wraz z korzystaniem, podnosi się w górę wypychając produkt. Dzięki temu podkład do samego końca jest wykorzystywany. Nie marnuje się. Mój odcień to natural beige i powiem szczerze, że jest ciut za ciemny. Mam cerę tłustą i nie narzekam na sposób rozprowadzania się. Nakładam go ręką bądź gąbeczką Kozi Proffessional. 

www.crazyecogirl.pl

www.crazyecogirl.pl

Cena: 151 zł (dla klientów niezapisanych) 120 zł (dla klientów zapisanych) / 30 ml

Skład: Water/ Aqua, Cyclopentasiloxane, Isododecane, Hydrogenated Polydecene, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Polymethylsilsequioxane, Glycerin, HDIITrimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Propanediol, Dimethicone, Hydrogenated Castor Oil, Magnesium Sulfate, Ribose, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Alaria Esculenta Extract, Buddleja Davidii Extract, Thymus Vulgaris (Thyme) Extract, MalTubium Vulgare Extract, Hexapeptide-1 0, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Arninobutyric Acid, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Hyaluronate, Sodium Chloride, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate. May ContainlPeut Contenir: Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491 , CI 77492, CI 77499).

Peeling do ciała Awaken Aromassentialswww.crazyecogirl.pl

Ten peeling to cudo! Dostałam go od koleżanki na urodziny. Jest inny niż peelingi, które stosowałam do tej pory. Ma konsystencję płynną. Nakłada się go łyżeczką, która znajduje się w środku opakowania. Przepięknie pachnie. Jest zbiorem kilku olejków co powoduje, że skóra po użyciu jest fantastycznie nawilżona. Zapach na skórze utrzymuje się cały dzień. Mogłabym pisać o nim w samych superlatywach. Szkoda, że przez wpisy nie można pokazać zapachu. Przykre jest również to, że tyle kosztuje za stosunkowo małą gramaturę zwłaszcza, że w środku jest więcej olejków niż samego peelingu. 

www.crazyecogirl.pl

Cena: ok. ponad 100 zł/ 453g

Skład: Sea Salt, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Passiflora Edulis Seed Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Coriandrum Sativum (Coriander) Fruit Oil, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Fragrance/Parfum*, Citral, Limonene, Linalool.

*Zawiera olejek cytrynowy, olejek z trawy cytrynowej oraz olejek pomarańczowy.

Chętnie przetestuję w przyszłości inne produkty ponieważ dobrze jest wyrobić sobie opinię o kosmetykach i firmie na większej ilości produktów. Niemniej jednak po użyciu tych powyżej opisanych muszę stwierdzić, że nie jest z nimi tak źle jak opisują je inne dziewczyny. Na pewno ich największym minusem jest cena zwłaszcza, że nie są one 100% naturalne. I teraz to czy ktoś je wybierze jako jedne z wielu jest tylko wyborem konsumenta/tki.