Sukces produktów YOPE? cz. 1

Witajcie kochani! Dzisiaj powstaje wpis o produktach marki YOPE do rąk i ciała. Ostatnimi czasy kosmetyki tej marki robią furorę szczególnie wśród Polek. W jej sidła wpadłam i ja zaopatrując się w kilka produktów…

www.crazyecogirl.pl

 

Parę słów o firmie…

YOPE jest to polska marka, która popularność zdobyła swoimi naturalnymi produktami kosmetycznymi, a w ciągu ostatniego czasu także naturalnymi środkami czystości. Produkty nie są testowane na zwierzętach i ponad 90% składników jest pochodzenia naturalnego. Jest to świetna wiadomość ponieważ oznacza to, że coraz więcej firm przywiązuje wagę do dobrostanu zwierząt i ludzi. W składach nie znajdziemy m.in SLS, SLES czy Paraffinium Liquidum. Produkty są bezpieczne dla ludzi i otoczenia. 

Naturalny balsam do rąk i ciała  YOPE

Co o balsamie pisze producent…

Regenerujący balsam do ciała i rąk z dużą zawartością olejków roślinnych. Stworzony do codziennej pielęgnacji skóry, której brakuje jędrności i elastyczności, suchej, wiotkiej. W składzie balsamu znajduje się 97% składników pochodzenia naturalnego. Główną rolę odgrywają regenerujące i odżywcze masła shea i murumuru oraz olejki roślinne bogate w cenne dla skóry kwasy tłuszczowe m.in. olejek makadamia, kokosowy i olej z oliwek. Dodany do balsamu ekstrakt z figi neutralizuje wolne rodniki, pobudza produkcje kolagenu i dogłębnie nawilża. Odżywcza formuła szybko przywraca skórze sprężystość i miękkość. Balsam do ciała i rąk Figa nie zawiera olei mineralnych, parabenów, PEG-ów, silikonów, sztucznych barwników.

Pozostałe zapachy: wanilia i werbena.

www.crazyecogirl.pl

Skład: Olea Europaea Fruit Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Cetearyl Glucoside, Sorbitan Olivate, Glyceryl Stearate, Isononyl Isononanoate, Phenoxyethanol, Cetearyl Alcohol, Argania Spinosa Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Lactic Acid, Lysine, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, Magnesium Chloride, Potasium Chloride, Aluminum Chloride, Zinc Chloride, Manganese Chloride, Sodium Chloride, Copper Sulfate, Gluconolactone, Phenethyl Alcohol, Capryl Glycol, Calcium Gluconate, Sodium Benzoate.

Cena: ok.39,90 zł/ 500 ml

Naturalny krem do rąk YOPE 

www.crazyecogirl.pl

Co o kremie pisze producent…

Regenerujący krem do rąk z dużą porcją odżywczego olejku z oliwek i masła shea. Stworzony do pielęgnacji suchej, spierzchniętej skóry dłoni. Krem zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego oraz o niskim stopniu przetworzenia. Dodaliśmy do niego ekstrakt z imbiru, który pobudza naturalne procesy regeneracji skóry i poprawia krążenie krwi, dzięki czemu pozostałe składniki naszego kremu szybciej wnikają w skórę. Na przykład ekstrakt z drzewa sandałowego, który spowalnia procesy starzenia i hamuje rozwój bakterii na skórze. Organiczne masła shea – nawilża i chroni dłonie przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych, takich jak wiatr, mróz, suche powietrze. Olej z oliwek, który koi podrażnienia i wzmacnia naturalną odporność skóry. Pochodzący z certyfikowanych, ekologicznych upraw odżywczy olej arganowy. A także witamina E, nie bez przyczyny nazywana witaminą młodości. Dzięki niej skóra dłoni dłużej jest gładka, sprężysta i miękka w dotyku.

Pozostałe zapachy: herbata i szałwia.www.crazyecogirl.pl

 

www.crazyecogirl.pl

Skład: Aqua, Olea Europaea Fruit Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Cetearyl Glucoside, Sorbitan Olivate, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glyceryl Stearate, Isononyl Isononanoate, Cetearyl Alcohol, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Argania Spinosa Kernel Oil, Zingiber Officinale Root Extract, Santalum Album (Sandalwood) Extract, Parfum, Xanthan Gum, Lactic Acid, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Citral, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Cena: ok. 28,90 zł/ 100 ml

Moja opinia na temat produktów…

Oba kosmetyki są naprawdę bardzo fajne. Oba spełniają swoją funkcję w 100% -tach. Pięknie nawilżają skórę, wygładzają ją i z tego co zauważyłam bardzo dobrze wpływają na okolice wokół paznokci i na nie same. Pięknie pachną co bardzo w nich lubię. Kolejną kwestią na plus, która mi się podoba to to, że balsam posiada pompkę. Ułatwia to korzystanie z kosmetyku. Krem ma cięższą konsystencję i bardzo dobrze natłuszcza przesuszone partie rąk. Osobiście smaruję nim dłonie, łokcie i kostki ponieważ te partie wymagają silniejszej ochrony. Produkty moją uwagę przykuły również świetną grafiką na opakowaniach. Uwielbiam na nie patrzeć jak stoją w kuchni bądź w łazience. Zdecydowanie do mnie przemawiają. Wprowadzają super klimat. Nie są tylko kosmetykami, ale także ozdobą…

Charakterystyka składu…

Teraz przejdę do składu. Faktycznie po przeanalizowaniu składników, oba kosmetyki mają w przeważającej liczbie substancje naturalne. Pozwoliłam sobie podzielić je na trzy rodzaje. Zielony to substancje naturalne i bezpieczne. Bezpieczne to również te dla kobiet w ciąży. Czerwone szkodliwe oraz czarne substancje neutralne. Na czarno zaznaczyłam alergeny, które u jednych mogą powodować wystąpienie alergii, a u innych nie, więc można je uznać za nieszkodliwe – bezpieczne. Jedne alergeny są silniejsze inne słabsze, ale użyte w odpowiednich ilościach nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. To tak jak np. z mlekiem. Jedna osoba jest na nie uczulona, a druga nie. Na czerwono zaznaczyłam jeden składnik. Dlaczego? A to dlatego, że w wielu źródłach wyczytałam, że nie jest on do końca bezpieczny. W Japonii został nawet zakazany do stosowania w przemyśle kosmetycznym. W tej kwestii napisałam do producentów marki YOPE. Czekam cierpliwie na odpowiedź, być może ja znalazłam nieprawdziwe informacje. Jak tylko otrzymam informacje od razu napiszę informacje, które otrzymałam.

EDIT: Odpowiedź od firmy YOPE

Pani Aleksandro,
2-fenoksyetanol jest bardzo dobrze znaną substancją działającą szczególnie przeciwko bakteriom gram-ujemnym, jak gatunki Pseudomonas. Stosowany jako konserwant zarówno w kosmetykach do higieny i pielęgnacji spłukiwanych jak i tych pozostawianych na skórze na dłużej. Fenoksyetanol od 1950 roku stosowany jest w kosmetykach, jako środek konserwujący.
Ponieważ wszystkie mikroorganizmy dla wzrostu wymagają środowiska wodnego , to właśnie kosmetyki w których obecna jest woda najbardziej narażone na „psucie”. Konserwanty odgrywają ważną rolę w ochronie przed rozwojem mikroorganizmów , na przykład bakterii czy grzybów, które mogą być wprowadzone w kosmetyki i inne produkty do higieny osobistej, podczas normalnego użytkowania. Wzrost drobnoustrojów w takich produktach , może niekorzystnie wpływać na zdrowie konsumentów, jak również na właściwości i skuteczność danego produktu.
Używany przez nas Fenoksyetanol jest wytwarzany sztucznie, to występuje on również naturalnie w zielonej herbacie. Forma występująca w naturze jest stosowana w kosmetykach naturalnych – biokosmetykach. Oprócz swojej funkcji jako środek konserwujący, fenoksyetanol stosuje się również jako rozpuszczalnik składników kosmetycznych w niskich temperaturach, oraz jako substancję zapachową.

W naszych kosmetykach znajdzie Pani minimalną dawkę fenoksyetanolu. Musimy umieścić jego nazwę na etykiecie, ponieważ tak jest, ale jest to zdecydowanie bezpieczna ilość. Nie ma się więc czym przejmować.

Co do Japonii – tam przepisy dotyczące kosmetyków są zupełnie inne.

Mam nadzieję, że udzieliłam wyczerpującej odpowiedzi 🙂

 

SUBSTANCJE NATURALNE/BEZPIECZNE 

SUBSTANCJE SZKODLIWE 

SUBSTANCJE NEUTRALNE 

Poza tą jedną kwestią pozostawioną do wyjaśnienia uważam opisywane produkty za naprawdę bardzo fajne. Warto je przetestować i wyrazić o nich swoją opinię. Jako produkty do użytku codziennego oceniam je na 5+. Zapowiadam, że to nie ostatnia recenzja produktów YOPE, dlatego zachęcam do śledzenia mojego bloga. 

  • Paula T

    Czekam na kolejną recenzję tej marki. A nuż się skuszę 🙂

    • Super! Dziękuję i zapraszam w przyszłą niedzielę na następny wpis z cyklu YOPE 🙂

      • Paula T

        Świetnie – czekam z niecierpliwością! 🙂

  • Karolina Weber

    Świetny post!
    Tak trzymaj <3
    Obserwuję!
    Zapraszam do siebie 😉 https://kerolweber.blogspot.com/

  • Skusiłabym się kiedyś na ten krem do rąk, bo jest piękny i zbiera dobre opinie 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    O tej marce słyszałam do tej pory jedynie w kontekście środków czystości – nawet nie wiedziałam, że mają też kosmetyki. Czuję się zachęcona do ich wypróbowania – zwłaszcza że od pewnego czasu coraz częściej skłaniam się ku naturalnej pielęgnacji 🙂

    • Oczywiście kosmetyki również polecam. Piszą się już kolejne posty odnośnie następnych produktów, także serdecznie zapraszam 😀

  • Kiedyś miałam mydło tej firmy, pachniało przepięknie, ręce rzeczywiście były potem gładkie. Dodatkowo bardzo doceniam nietestowanie na zwierzętach (choć w UE jest to w całkowicie zakazane). Dla mnie niestety ceny są jedyną wadą tych produktów. Mam pytanie – ile kosztuje ten mały krem? Cena jest podana za wartość 0.5 L, a nie wiem jaką on ma pojemność.

    • Oczywiście! pomyliłam wielkość kremu. (już poprawiłam). Ma on 100 ml jest dość duży,ale cena i tak jest wysoka jak ktoś chce kupić produkt bez promocji. W promocji w Rossmannie ostatnio zapłaciłam 17 zł. Także już lepiej:)

  • Zaintrygowały mnie te kosmetyki, choć nie ukrywam, że kilkanaście, czy nawet 30 złotych za krem do rąk wydaje mi się dość sporą ceną. Mam nadzieję, że są tego warte. Próbuję się ostatnio przestawić na bardziej naturalne kosmetyki, więc chętnie szukam informacji na ich temat, a te wydają się być całkiem fajne.
    PS. Bardzo ciężko czyta się używaną przez Ciebie w postach czcionkę, a już szczególnie w wersji pogrubionej 🙁

    • To fakt nie są najtańsze, ale krem jest warty swojej ceny zwłasza, że czasem w Rossmannie jest promocja i można kupić nawet za 17 zł (ja tak kupiłam). Co do czcionki w przyszłym tygodniu będzie nowa 🙂

  • Joanna Baranowska

    Fenoksyetanol powinien zostać zabroniony, znam kilka osób, które reagują na niego podrażnieniem. Życzę firmie, żeby znalazła lepszy konserwant 😉